Elektryczny rower towarowy o masie 450 kg, który tak naprawdę nie napędza kół

21

Większość ludzi nie rozpozna w nim od razu Dynamic Drives Intelectra. I szczerze mówiąc, próba kategoryzowania tego jest stratą czasu. To nie jest rower. To nie jest samochód. To nie jest zwiastun.

To niemiecka ciężarówka na pedały z czterema kołami.

Startup z Giessen stworzył ten pojazd do transportu poważnych ładunków. Mówimy o ładowności sięgającej niemal 450 kg. Jeśli do tego dodamy masę własną pojazdu wynoszącą 122 kg, przewieziemy prawie 600 kg masy. Możesz mieć wrażenie, że nogi się uginają, zanim jeszcze opuścisz podwórko.

Ale myliłbyś się.

Jak naprawdę działa system hybrydowy Intelectra

Tutaj zaczyna się zabawa z inżynierskiego punktu widzenia. I mówię to w dobrym tego słowa znaczeniu.

Twoje stopy nie obracają bezpośrednio kół.

Kiedy pedałujesz, zasadniczo zachowujesz się jak ludzki generator. Energia z układu napędowego jest przekształcana w energię elektryczną, dostarczając do 250 watów mocy. Nie napędza to bezpośrednio osi. Zamiast tego energia ładuje akumulator o pojemności 1400 Wh podczas jazdy.

To właśnie ta bateria jest prawdziwym „mięśniem”.

Napędza dwa silniki elektryczne w piaście o mocy 125 W umieszczone na tylnej osi. To 250 watów elektrycznego momentu obrotowego przenoszonego bezpośrednio na masę. Inteligentny kontroler odczytuje częstotliwość pedałowania. Czy pedałujesz szybciej? Sterownik daje sygnał silnikom, aby obracały się szybciej. Otrzymujesz natychmiastową reakcję podczas przyspieszania. To jak jazda na rowerze, ale z charakterystyczną przyczepnością małego roweru elektrycznego.

Zasięg i hamowanie regeneracyjne

Nie jesteś ograniczony do polegania wyłącznie na swoich quadach. Akumulator można podłączyć do prądu, a pełne ładowanie zajmie około dziewięćdziesięciu minut. Następnie Intelectra zapewnia zasięg około 93 kilometrów.

To więcej niż wystarcza w przypadku logistyki miejskiej lub codziennych ciężkich dojazdów do pracy.

System zapewnia także odzysk energii. Podczas hamowania silniki ponownie działają jak generatory. Zwracają energię z powrotem do akumulatora. Okazuje się, że jest to swego rodzaju zamknięty cykl. Pedałujesz, żeby naładować akumulator; akumulator napędza koła; i ponowne hamowanie uzupełnia zapasy energii.

To sprytne rozwiązanie ograniczeń ludzkiej mocy. Otrzymujesz aktywność fizyczną bez przemęczenia. Otrzymujesz udźwig bez emisji spalin silników wysokoprężnych.

Czy to wygląda jak statek kosmiczny lądujący na twoim podwórku? Prawdopodobnie tak.

Kiedy jednak przewozisz 450 kg ładunku w ruchu miejskim, estetyka schodzi na dalszy plan praktyczności. Dynamic Drives Intelectra udowadnia, że ​​czasami najlepszym sposobem na przemieszczanie ciężkich rzeczy jest pozostawienie większości pracy silnikowi elektrycznemu, podczas gdy Ty po prostu utrzymujesz rytm.

Hamowanie regeneracyjne z napędem na tylne koła

Ten układ zmienia wszystko, co wiesz o ciężarówkach. Kierowca siedzi z przodu. Bagażnik znajduje się z tyłu, jest ogromny i wzmocniony aluminium. Fotel można regulować za pomocą kierownicy umieszczonej po obu stronach. To nie jest samochód. Jest cięższy. Jeśli zamówisz odpowiednią opcję, dach będzie wyglądał jak spaghetti western.

Tutaj najważniejsze jest hamowanie regeneracyjne. Bez łańcucha. Brak paska. Brak zużycia przekładni. Producent twierdzi, że praktycznie nie wymaga konserwacji. 30 000 km bez narzędzi. Jest to niezwykłe w przypadku każdego pojazdu, nie mówiąc już o takim, który został zaprojektowany tak, aby zmieścić się w przestrzeni między kołami.

Dopuszczalna prędkość wynosi 25 km/h. Nie dzieje się tak dlatego, że silnik nie może jechać szybciej, ale dlatego, że zgodnie z przepisami jest uważany za ciężki rower elektryczny. Wąskie drogi w żadnym wypadku nie nadają się do jazdy z dużą prędkością. Nagradzają precyzję. Ten wisiorek ma precyzję. Tylną amortyzację można regulować w zależności od obciążenia. Pusty? Miękki. Pełne obciążenie? Mocniejszy. To po prostu działa.

Ceny i dostępność

Sprzedaż rozpocznie się jesienią tego roku. Podstawowa cena wynosi 9250 euro. Ale to tylko rama. Wymaga 1-2 baterii. Ewentualnie fotel pasażera. Albo baldachim. Baldachim wygląda jak powóz konny. O to właśnie chodzi.

Zastępuje tradycyjne samochody dostawcze. Jednak ogranicza się do małych przestrzeni. Miejsca, przez które nie mogą przejechać ciężarówki. Gdzie prędkość nie ma znaczenia. Urbanistyka zapomniała o logistyce, pozostawiając brukowane chodniki i wąskie uliczki. Ten samochód żyje w chaosie.

Nie jest szybki. Nie jest błyskotliwy. Jest bardzo praktyczny. W ciasnych, dusznych miastach praktyczność zawsze ma pierwszeństwo.

Dostawa jest zwarta. Cena też jest oczywista. Opcje są modułowe. Pytanie nie brzmi, czy to działa. Pytanie brzmi, czy Twoje miasto pozwala Ci jechać, dokąd chcesz.