Samochody są wyposażone w katalizatory, które zapobiegają przedostawaniu się zanieczyszczeń do atmosfery. Urządzenia te monitorują poziom tlenu w spalinach, umożliwiając sterownikowi silnika regulację stosunku powietrza do paliwa. Celem jest osiągnięcie punktu stechiometrycznego. Jest to idealny stosunek zapewniający wystarczającą ilość tlenu do spalania tlenku węgla i innych szkodliwych składników w strumieniu spalin.
Problemem jest temperatura. Katalizatory działają tylko wtedy, gdy są gorące. Zimny rozruch silnika stwarza trudności. Zanieczyszczenia nie są skutecznie redukowane natychmiast po przekręceniu kluczyka w stacyjce.
Neutralizator można wstępnie podgrzać za pomocą elektrycznej grzałki oporowej. Jednak większość samochodowych systemów elektrycznych nie jest w stanie tego zrobić wystarczająco szybko. Ludzie nie chcą czekać kilku minut przed przeprowadzką. Akumulatory do samochodów hybrydowych mają wystarczającą moc, aby szybko nagrzać urządzenie. Zwykłe systemy 12 V? Niedobrze.
Silniki wysokoprężne pracują w niższych temperaturach niż silniki benzynowe. Ich neutralizatory słabo radzą sobie z tlenkami azotu. NOx powoduje kwaśne deszcze i smog. Rozwiązaniem jest roztwór mocznika. Nazywany także mocznikiem. Zawiera węgiel, wodór, azot i tlen.
Wtryskiwanie mocznika do rury wydechowej powoduje jego odparowanie. Miesza się ze spalinami. Zachodzi reakcja chemiczna. Mocznik rozkłada NOx. Tworzy się para wodna i azot. W ten sposób ponad 90 procent tlenków azotu podlega recyklingowi. Mocznik występuje w moczu płazów i ssaków.
