Nadszedł rok 2027.
A wraz z nim pojawiła się Nissan Frontier Sport Edition. Model ten sytuuje się pomiędzy wersją SV a Pro-4X, niczym niezgrabny przyrodni brat próbujący znaleźć swoje miejsce przy rodzinnym stole. Pomysł jest prosty: niedrogie opcje terenowe z dodatkowym wyrafinowanym wnętrzem.
Czy to naprawdę nowy pick-up? Nie. To jest SV.
Ale Nissan „ubrał to”. Przód, osłona chłodnicy i lusterka boczne są pomalowane na czarno. Na dole znajdują się aluminiowe panele zabezpieczające podwozie, które nie wchodzą w skład podstawowej konfiguracji. Dostępny jest nawet zestaw świateł przeciwmgielnych LED, które poprowadzą Cię przez błoto. A ponieważ nic tak nie mówi „Potrafię sobie poradzić w terenie”, jak branding, po bokach nadwozia widoczna jest charakterystyczna naklejka Sport.
A teraz o kołach.
Dziewiętnastocalowe czarne koła są owinięte w 32-calowe opony terenowe Hankook Dynapro. Jest wysokie. To jest agresywne. Dzięki temu pakietowi sprzęt klasy średniej wygląda niesamowicie podobnie do swoich starszych braci, modeli Pro-4X lub Pro-X. Być może oszczędzasz pieniądze, a może po prostu oszczędzasz na wadze w portfelu.
Zajrzyj do środka.
Wszędzie żółto. Nie wygląda to na pojedynczy kod projektu, ale jakby ktoś rzucił markerem w deskę rozdzielczą. Przeszycia na siedzeniach są w tym samym kolorze. Podobnie jak konsola środkowa. I panele drzwiowe też.
Jasne, przyciąga wzrok, ale jest skuteczny, jeśli chcesz mieć energię przed uruchomieniem silnika.
A co z technologią? Linia standardowa. Masz 7-calowy cyfrowy zestaw wskaźników. Ekran systemu multimedialnego został powiększony do 12,3 cala. Dostępna jest łączność bezprzewodowa Apple CarPlay i Android Auto, czyli prawdopodobnie jedyna rzecz, na której teraz wszyscy zależy.
Jeżeli nie posiadasz pakietu All-Terrain, nadal możesz zamówić te opony u swojego dealera. To raczej kwestia przemyślenia, ale istnieje taka możliwość.
Inne poziomy wyposażenia również otrzymały drobne aktualizacje. Modele Pro-X i Pro-4X są teraz wyposażone w ulepszoną bezprzewodową ładowarkę do telefonu po wybraniu pakietu Pro Convenience. A skoro mowa o tym pakiecie, grupa Wygoda obejmuje teraz szyberdach, który wydaje się bezużyteczny, gdy utkniesz w błotnistym bagnie, ale całkiem przyjemny w słoneczny dzień.
Dodano także nowy kolor – Alpine Metallic. Zgaduję, że wygląda na szary, dopóki światło nie pada prawidłowo.
Cena? Nieznany.
Nissan ma kartę w rękawie. Powiedzieli „lato”. Więc poczekaj do tego czasu. Albo nic nie kupuj. To twój wybór.
Linia wciąż rośnie, rozciągając się jak lizak. Czy chcesz funkcji bez szoku cenowego? To może być to.
A może po prostu poczekasz.
Zobaczmy, co stanie się dalej.
