Stellantis wydał komunikat prasowy. Nie po to, żeby ogłosić nowy model, ale żeby cicho i dyskretnie zapewnić opinię publiczną: Alfa Romeo nie umiera.
Było to konieczne, gdyż już na konferencji inwestorskiej grupa sklasyfikowała Alfa Romeo jako markę „regionalną”, stawiając ją na równi z Chryslerem, Dodgem i Opelem. Nie należy już do Wielkiej Czwórki Stellantis – Fiata, Jeepa, Peugeota i Ramu. To one są okrętami flagowymi i pierwszymi, które uzyskały dostęp do nowych, światowych zasobów. Teraz Alfa Romeo to marka drugiej kategorii. Będzie musiała „wykorzystać” rozwój swoich starszych towarzyszy i spróbować założyć na nich włoskie „spodnie”.
Brzmi ekscytująco? Zupełnie nie.
„Marka wykorzysta aktywa wprowadzone na rynek w ramach czterech głównych marek Stellantis i nada im niepowtarzalny charakter”.
Przetłumaczone z korporacyjnego na ludzkie: wspólne platformy. Oszczędzanie pieniędzy.
Prezentacja zawiera tylko pięć slajdów wstępnych. Dwa nowe modele. Crossover segmentu C. „Nowy projekt Bottega Fuorserie” (zasadniczo drogie, unikalne elementy, takie jak 33 Stradale). I hatchbacka.
Zacznijmy od małych rzeczy.
Nowa dostępna linia
Junior pozostaje w służbie. Został wydany w latach 2023-2024 (daty są trochę nieostre) i otrzyma aktualizację w późniejszym terminie. Ten model otwiera linię. Dostępny. Prosty.
Co dalej? Hatchback z segmentu C. Rozmiar referencyjny: Corolla lub Giulietta. Alfa Romeo opuściła ten rynek, zabijając Giuliettę w 2020 roku, co było ogromnym błędem. Teraz chcą wprowadzić markę z powrotem do gry w małego hatchbacka. Nowy model zostanie zbudowany w oparciu o architekturę STLA One. „Multi-energy” oznacza, że w ofercie prawdopodobnie będą hybrydy.
Kiedy powinniśmy spodziewać się premiery? Po 2027 r.
Model ten nawiązuje do takich ikon jak 147. Nostalgia jest obecnie główną strategią marki.
Niejasne klasy średnie
Po hatchbacku zostanie wypuszczony crossover segmentu C.
Platforma STLA M. Rozmiar Toyoty RAV4.
Stellantis połowę swoich prezentacji poświęca na rozmowę o STLA One. To jest konsolidacja. Małe, średnie i duże platformy zostały sklejone w jedną skalowalną bestię. Obiecują oszczędności na poziomie 20%. Wspólne interfejsy. Technologie współpracy.
Ten model będzie pasował nad Tonale. Tonale jest bezpieczne. Stellantis nazywa to „niezawodnym wsparciem”. Zwrotnica C wypełni pustkę.
Ale jak bardzo będzie się różnił od Peugeota 308? Albo z Citroena? Jeśli jest tylko jedna platforma, „dusza” samochodu powinna znajdować się tylko w projekcie. Miejmy nadzieję, że projektanci sobie z tym poradzą.
Słoń w pokoju: Giulia i Stelvio
Oto część pełna chaosu.
Pamiętacie, jak obiecywali w pełni elektryczne następcy Giulii i Stelvio? 2025 dla Stelvio. 2026 dla Giulii. W pełni elektryczny. Odważny plan.
Nic takiego się nie wydarzyło.
Wycieki patentów na początku 2025 roku ujawniły nowe Stelvio. Do października 2025 roku Alfa Romeo przyznała, że obecne modele oparte na platformie Giorgio pozostaną w produkcji co najmniej do 2027 roku. Pozostają silniki spalinowe. Wycofali się z terminu przejścia na pojazdy wyłącznie elektryczne. Rynek się zmienił. Kupujący nadal kupują hybrydy, miękkie hybrydy, a nawet samochody ICE, jeśli mają charakter.
Plotki mówią, że prawdziwe zamienniki pojawią się w 2028.
Nie „po 2027 roku”. B 2028? Być może później. Kto wie? Harmonogram jest płynny i niepewny.
„Badamy rozwiązania, które pozwolą na kontynuację rywalizacji w segmencie D.”
Quadrifoglio pozostanie do przyszłego roku. Cienki. Musimy wyciągnąć z nich jak najwięcej, póki trwają. Następnie pojawi się nowy segment D. „Platformy elastyczne” „Rozwiązania wieloenergetyczne”.
Brzmi jak jeszcze więcej hybryd. Mniej czystości koncepcji. Więcej praktyczności.
A co z flagowym elektrycznym crossoverem?
Zapomnij o tym. Projekt jest zamknięty. Dołącza do cmentarza wycofanych Alfa Romeo. Pamiętacie tego dużego sedana/crossovera zaplanowanego na 2018 rok, jeszcze za czasów Fiata Chryslera? Nigdy nie ujrzał światła. Przestrzeń pomiędzy crossoverem Tonale/C a Maserati staje się coraz szersza.
Czy ona nie żyje?
Nie. Ale nie ma też niepodległości.
Maserati opracowuje dwa nowe, duże modele (samochód i crossover z segmentu E). Pod nimi znajduje się Alfa Romeo. Wykonuję pracę na średnim poziomie. Korzystanie z technologii korporacyjnych. Próbuję być „ikoną”.
„Dalsze szczegóły zostaną przekazane na późniejszym etapie”.
Musieli to powiedzieć. Tak jak zrobili to dla Maserati w zeszłym roku. „Nie martw się. Nadal nam zależy”.
To nie jest całkowity zwrot akcji. Modelki już przenosiły się na platformy grupowe. Obecne samochody opierają się na architekturze sprzed dziesięciu lat (Giorgio), która prawie nie zrodziła niczego innego.
Więc. Masz Juniora. Hatchback klasy C. Crossover klasy C. I być może nowa Giulia.
Do 2030 roku Alfa Romeo będzie zasadniczo Stellantisem z czerwonymi paskami i nadzieją.






























