Aston Martin tradycyjnie podąża kursem tworzenia eleganckich samochodów sportowych. Pomyśl o Vantage lub Vanquish. Ale teraz? Firma poszła odważną drogą. No, oczywiście, że nie całkowicie.
Stworzyli całkowicie cyfrowy pojazd bojowy do gier wideo.
Nazywa się Aston Martin Dreadnought. To fikcyjny SUV z silnikiem V12 zaprojektowany wyłącznie na potrzeby gry Call of Duty: Modern Warfare 4. Tak, tak, Aston Martin jest w strzelance. I nie, nie będzie można tego dostarczyć na swoje ulice. Najprawdopodobniej ani teraz, ani nigdy w przyszłości. Nie powstrzymuje to jednak zespołu projektowego od traktowania go jak prawdziwego prototypu.
Dlaczego SUV w strzelance FPS?
Współpraca w branży gier nie jest niczym nowym. Samochody w Call of Duty? Również powszechne. Ale ten przypadek jest inny. Activision i Infinity Ward nie tylko nałożyły nową kolorystykę na istniejący model. Współpracowali bezpośrednio z działem projektowym Astona Martina. Celem było stworzenie samochodu, który byłby autentyczny dla marki, ale jednocześnie idealnie pasowałby do środowiska trybu DMZ w Call of Duty *.
Po co więc budować SUV-a na wojnę? Ponieważ praktyczność się sprzedaje. Gracze chcą pojazdu oferującego napęd na wszystkie koła, niezawodność i miejsce na sprzęt. Dreadnought wychodzi naprzeciw tej potrzebie, zyskując adaptacyjne systemy walki i zaawansowaną technologię opancerzenia. Z założenia jest to bestia na cyfrowym polu bitwy.
Wygląd zewnętrzny: włókno węglowe i pancerz bojowy
Czy wygląda jak samochód produkcyjny? Częściowo. Ale przyjrzyj się bliżej. Wygląd krzyczy agresją. Ostre panele nadwozia z włókna węglowego otaczają masywny przedni grill. Kwadratowe rury wydechowe wskazują na silnik V12 pod maską. Dyskretny tylny spojler typu canard utrzymuje samochód na drodze – mówiąc ściślej w przenośni, ponieważ aerodynamika ma mniejsze znaczenie w kodzie niż na chodniku.
Można tu zobaczyć odniesienia do supersamochodów Aston Martin Valiant i wyjątkowego Victor. Jeśli zmrużysz oczy. Jeśli jesteś koneserem marki, zobaczysz ten rodowód. To odważny krok. Być może dla niektórych zbyt odważne.
Ale bądźmy szczerzy. Większość graczy bardziej interesuje się bronią. Samochód to po prostu podwozie akcji.
Wnętrze: luksus w ogniu krzyżowym
Wewnątrz pojazdu bojowego można spodziewać się szarego plastiku. Zło. Projektanci postawili na luksus. Fotele obszyte są skórą Oxford Tan. Akcenty w jodełkę dodają tekstury. Wykończenia z włókna węglowego i metaliczne złote akcenty nadają całości klasy.
Czy złoto przydaje się podczas strzelaniny? Nie.
Czy to jest fajne? Tak.
Wnętrze udowadnia, że Aston Martin nie porzucił swoich korzeni. Nawet w ** grze SUV ** sprzedają status. Nie jesteś tylko żołnierzem. Jesteś zamożnym żołnierzem, który docenia kunszt wykonania wnętrz nawet pod ostrzałem. To surrealistyczne.
„Podobnie jak pancernik HMS Dreadnought, ten pojazd został zbudowany z myślą o dominacji”.
Nazwa ma korzenie historyczne. Mówimy o przewadze morskiej na początku XX wieku. Ta koncepcja ma teraz zastosowanie do pikseli i wielokątów. Waga ciężka. Imię z wagą.
Kiedy i gdzie mogę wypróbować ten samochód?
Jeśli chcesz doświadczyć Dreadnought, zaznacz tę datę w swoim kalendarzu. Call of Duty: Modern Warfare 4 zostanie wydany 23 października 2026 roku. To za dwa lata. Mnóstwo czasu na przecieki.
Gra zostanie wydana na PlayStation 5, Xbox Series X|S, PC i Nintendo Switch 2. Samochód będzie dostępny jako transport kontrolowany w trybie DMZ. Wyobraź sobie mechanikę strzelanki ekstrakcyjnej połączoną z szybką akcją strzelanki pierwszoosobowej. Wjeżdżasz, zbierasz łupy i walczysz. Transport staje się Twoją mobilną fortecą. Mobilna zbroja.
Naprawdę umiesz nim jeździć?
Fizycznie? Nie. Motor1 zauważa, że jedynym sposobem „kontroli” Aston Martin Dreadnought jest użycie kontrolera gier. To rozczarowanie dla tradycjonalistów, którzy marzyli o zakupie tej bestii na serio. Aston Martin potwierdził, że samochód istnieje wyłącznie w przestrzeni cyfrowej.
Jednak jest w tym jakieś dziwne piękno. Samochód nie jest obciążony badaniami emisji spalin ani ocenami z testów zderzeniowych. Inżynierowie mogli przekraczać granice bez kompromisów. Moc V12, osiągi supersamochodu i możliwości wojskowe łączą się w sposób, na jaki często nie pozwalają przepisy obowiązujące w świecie rzeczywistym.
Niektórzy krytycy nazywają to chwytem marketingowym. Sprawiedliwy. Ale sztuczki poruszają kulturę. A ten jest dziki. To nie jest samochód, który parkujesz na parkingu. To przeżycie, po które się ustawiasz.
Dziwny? Tak.
Skuteczny branding? Absolutnie.
Chcielibyście zobaczyć go w swoim garażu? Może gdybyśmy kiedykolwiek wynaleźli garaż holograficzny.






























