Ferrari HC25: Roadster z ośmioma klipsami, który niczego nie udowadnia

23

Spójrz na niego.

Po prostu spójrz. Ferrari HC25 nie jest samochodem dla każdego i szczerze? To jest główna idea. To „czysty, bezkompromisowy roadster” prosto z warsztatu Special Projects w Maranello, dostępny tylko dla klientów dysponujących większymi środkami finansowymi i bardzo specyficznymi gustami. Szczęśliwy wypadek, prawda?

Flavio Manzoni, szef projektu, chciał stworzyć coś, co patrzy w przyszłość, a jednocześnie nawiązuje do nadchodzącego hipersamochodu F80. I tak powstał ten samochód.

Ma krzywizny. Duże. Prawie zaokrąglona, ​​ale zaostrzona, aby ukryć szkło i obniżyć linię ramion. Błyszczący czarny pasek owija się wokół środka, przełamując matową księżycowoszarą farbę. To nie tylko dekoracja. Dostaje się do niego powietrze. Kształt strzałki z boku oszukuje oko, dodając dynamiki tam, gdzie jej nie ma, podkreślając masywne tylne nadkola.

Nawet oprawy oświetleniowe są tutaj niestandardowe. Nowe technologie po raz pierwszy w historii Ferrari umożliwiają stworzenie cieńszych soczewek. Światła do jazdy dziennej? W kształcie bumerangu. Unikalny. Wewnątrz motyw bumerangu powraca na siedzeniach z żółtymi przeszyciami na szarej tkaninie. To odświeżające widzieć coś innego niż włókno węglowe i Alcantara oklejone wszędzie.

Pod nadwoziem wszystko jest prostsze.

Bazą jest starsza platforma F8 Spider. Nie hybryda 296 GTS, o którym wszyscy milczą. Żadnych problemów z hybrydą typu plug-in. Tylko 3,9-litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem, ryczący do 8000 obr./min. 710 KM Wszystko trafia na tylne koła. Tłumiki znajdują się bezpośrednio nad agresywnym dyfuzorem i brzmią głośno i dumnie.

Ferrari rozpoczęło te specjalne projekty w 2008 roku. Widzieliśmy już szalone rzeczy. Pamiętacie SP1 2 EC dla Erica Claptona? Naturalnie inspirowany kulką 512 BB. Wyprodukowanie każdego takiego pojedynczego egzemplarza zajmuje około dwóch lat. Klient jest zaangażowany na każdym etapie procesu.

Ile są dla nich warte dwa lata?