Volkswagen zakończył produkcję Garbusa w 2019 roku. Finalna wersja trafiła do sprzedaży, a fani marki płakali. Był to z pewnością niszowy ikonostas, ale utrata rozpoznawalnej zaokrąglonej sylwetki z amerykańskich pokazów motoryzacyjnych wciąż boli.
Tymczasem Chiny nie zatrzymują się.
Sub-marka Great Wall Motors, Ora, w tajemnicy tworzy własną interpretację. To jest Kot Ora Ballet. To nie jest kolejny elektryczny hatchback. Jest to bezpośrednie nawiązanie do Typu 1. A do 2026 roku stanie się on znacznie szybszy.
Moc pod plastikiem
To jest istota aktualizacji. A dokładniej przewody.
Przez długi czas ten słodko wyglądający samochód elektryczny miał moc 169 koni mechanicznych. Wystarczyło dostać się z punktu A do punktu B. Może nawet wyglądać przy tym uroczo. Ale nie było w tym ani kropli entuzjazmu.
W 2026 roku Ora zmienia silnik. Nowa jednostka wytwarza 201 koni mechanicznych. To zauważalny skok. Zwiększa się także prędkość maksymalna. Stary model rozpędzał się do 96 mil na godzinę (około 154 km/h). Nowy osiąga prędkość 112 mil na godzinę (około 180 km/h).
Źródło tej nowej mocy? Nowa bateria litowo-żelazowo-fosforanowa (LFP). Elementy te uważane są za bezpieczniejsze i trwalsze, choć są nieco cięższe. W przypadku małego miejskiego cruisera dodatkowa waga jest mniej krytyczna. Najważniejsze jest wzrost produktywności.
Taka informacja pojawiła się w danych Ministerstwa Przemysłu i Technologii Informacyjnych Chin (MIIT). Jak zauważył CarNewsChina, liczby te są oficjalne. Można mieć pewność, że w pełni odpowiadają one próbkom produkcyjnym.
Pułapka na lusterko wsteczne
Przyjrzyj się uważnie Ballet Cat. Styl to nowoczesne remiksowanie. Retro. Smukły. Z ostrzejszymi narożnikami w miejscach, gdzie oryginalny Garbus był zaokrąglony. To działa. Jest na sprzedaż.
Ora sprzedaje zaledwie kilka tysięcy tych maszyn rocznie. W kraju, w którym sprzedaje się miliony samochodów. Ale cechy są ważne, ponieważ cechy są ważne.
Ora Ballet Cat został zaprojektowany z myślą o konkretnych grupach demograficznych. Znajduje się tam między innymi duże lusterko wsteczne. Nie mały parasol przeciwsłoneczny. Prawdziwe lustro. Po co? Aby kierowcy mogli nakładać makijaż bez zatrzymywania się. Niezwykła prośba. I cecha, której praktycznie żaden zachodni producent nie dotknąłby trzymetrowym kijem.
Jest też aparat do selfie. Przesyła zdjęcia bezpośrednio do sieci społecznościowych. Brak parowania z telefonem. Żadnych problemów z Bluetoothem. Po prostu to wyreżyserowałem, sfilmowałem i opublikowałem.
Czy zima w Chinach jest ostra? Włącz Tryb ciepłego mężczyzny. Przycisk, który nagrzeje wnętrze szybciej niż zwykle. Szczerze mówiąc, jest to praktyczne. Nawet jeśli nazwa marketingowa powoduje, że przewracasz oczami.
Ceny zaczynają się od 193 000. Około 28 000 dolarów. Za te pieniądze otrzymasz samochód, który wygląda, jakby wyszedł z sesji zdjęciowej z lat 40. XX wieku, w której brał udział inżynier Tesli z lat 70. XX wieku.
Kupisz to?
Nie czekaj, aż pojawią się amerykańskie brzegi. Bariery regulacyjne. Polityka handlowa. Rynek, który nie pamięta, dlaczego Garbus był w ogóle tak ważny. Prawdopodobnie go tu nie będzie.
Ale czy to ma znaczenie?
Ora Ballet Cat radzi sobie dobrze w jedynym miejscu, w którym może: w Chinach. Oferuje niepowtarzalny styl. Innowacyjne cechy technologiczne. A teraz – wskaźniki wydajności godne swojej klasy. Wypełnia niszę, którą ignorują wielcy gracze, ponieważ samochody elektryczne „specyficzne dla płci” lub „w stylu retro” są trudne do masowej produkcji dla globalnej publiczności, która chce nudnych srebrnych pudełek.
Z tego nic nie można wymyślić. Samochód z przyciskiem podgrzewania siedzenia do ogrzewania wnętrza i kamerą do serwisów społecznościowych.
Volkswagen nadal siedzi na rękach. Fani czekają na powrót do przyszłości. Ora jest zajęta sprzedażą „uroczego sprzętu” ludziom, którzy naprawdę chcą gdzieś pójść i naprawić swoje włosy.
Obie strategie wydają się działać.
Być może zadajemy niewłaściwe pytanie. Czy Beetle powinien wrócić? A może powinniśmy po prostu zaakceptować fakt, że duch niezależnego, dziwnego projektowania samochodów żyje i ma się dobrze gdzie indziej?
Beetle zmarł w USA. Jego duch jeździ po Szanghaju szybkim elektrycznym hatchbackiem.
To jest dziwne. To świetna zabawa. Istnieje.





























