Dieselowy zachód słońca: Golf przechodzi do historii 🚗💨

15

Kolejny gwóźdź do trumny.

Volkswagen oficjalnie kończy produkcję Golfa z silnikiem Diesla na rynku brytyjskim. Pięćdziesiąt lat historii – i to wszystko. Właśnie tak.

Pomyśl o tym. Nie tracimy niszowego samochodu sportowego, ale samochód, który stał się bramą do diesla dla pokolenia brytyjskich kierowców. Już w 1976 roku, zaledwie dwa lata po premierze hatchbacka, VW zaoferował opcję z silnikiem Diesla. Pukał głośno i lekko dymił, ale zużycie paliwa było niesamowite. Dla wielu z nas od tego wszystko się zaczęło.

Golf nie był tylko samochodem; to był powód, dla którego brytyjskie drogi zostały wypełnione silnikami wysokoprężnymi.

Dominował. Co roku z rzędu. Wielokrotnie zdobywał tytuł najlepiej sprzedającej się limuzyny z silnikiem Diesla w Wielkiej Brytanii. Menedżerowie flot to uwielbiali. Niska emisja CO₂ oznaczała korzyści podatkowe, co z kolei przełożyło się na zadowolenie księgowych. Do 2015 roku ponad osiemdziesiąt procent nowych Golfów przydzielonych pracownikom firmy było zasilanych czarnym złotem. Osiem na dziesięć. I nie jest to przesada.

Ale świat się zmienił.

W 2015 roku, kiedy wybuchł skandal dotyczący emisji spalin, Volkswagen zasadniczo postawił branżę na ryzyko. Można by pomyśleć, że inni producenci poszliby w ich ślady szybciej, ale Grupa VW w dalszym ciągu sprzedawała silniki wysokoprężne w całej Europie. Nadal stanowią one tam 40% całej sprzedaży oleju napędowego. Ale nie w Wielkiej Brytanii.

Tutaj? Pobiegliśmy.

Dlaczego Wielka Brytania tak szybko porzuciła olej napędowy, podczas gdy Niemcy i Włochy nadal się go trzymają? Nikt nie wie tego na pewno. Ale liczby opowiadają swoją historię. Od stycznia do maja br. diesle stanowiły zaledwie 4,8% sprzedaży, co oznacza spadek o 7% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Łącznie sprzedano 44 449 pojazdów z silnikiem Diesla.

Przedstawiciele VW oświadczyli w magazynie Autocar, że firma przechodzi na modele benzynowe i nadchodzące hybrydy. Siłą napędową tej decyzji było zapotrzebowanie klientów. Prosta logika biznesowa.

Być może chcemy po prostu czystszego powietrza. Być może boimy się przyszłych zakazów. A może po prostu byli zmęczeni tym zapachem. Golf to ikona stylu. Ale epoka, którą zdefiniował, wyraźnie się skończyła. To, co nas czeka przed nami, przypomina prąd czekający za kulisami. Cichy. Szybko. Inny.

Droga przed nami wygląda na znacznie spokojniejszą. 🔋⚡